Woda utleniona na rany – czy naprawdę pomaga, czy utrudnia gojenie?
Od dekad woda utleniona była pierwszym wyborem przy skaleczeniach i otarciach. Dziś wiadomo jednak, że jej charakterystyczne pienienie nie oznacza skuteczniejszego odkażania rany, dlatego specjaliści coraz częściej zalecają stosowanie nowocześniejszych środków do oczyszczania i odkażania ran.
Czym jest woda utleniona
Woda utleniona to wodny roztwór nadtlenku wodoru (H2O2). W sprzedaży aptecznej spotyka się najczęściej stężenie 3%. Substancja wykazuje właściwości antyseptyczne – działa bakteriobójczo, a w wyższych stężeniach aktywna jest też wobec wirusów i grzybów. Mechanizm bakteriobójczego działania opiera się na uwalnianiu aktywnego tlenu, który utlenia błony komórkowe drobnoustrojów. Problem polega na tym, że woda utleniona nie działa wybiórczo. Oprócz bakterii oddziałuje także na inne komórki.
Dlaczego woda utleniona może utrudniać gojenie ran
Nadtlenek wodoru nie niszczy wyłącznie bakterii – uszkadza też komórki tkanki, która odpowiada za odbudowę skóry. Komórki ziarniny i fibroblasty budują nową tkankę w miejscu przerwania ciągłości skóry. Działanie utleniające, które inaktywuje drobnoustrój, może jednocześnie spowalniać lub wręcz opóźniać proces gojenia poprzez niszczenie właśnie tych komórek.
Pieczenie po zastosowaniu wody utlenionej wynika z jej działania drażniącego na tkanki i nie świadczy o większej skuteczności odkażania.
Polskie Towarzystwo Leczenia Ran nie rekomenduje wody utlenionej jako standardowego środka do dezynfekcji ran – podobnie jak większość europejskich towarzystw medycznych. Powód jest prosty – ryzyko uszkodzenia tkanek odpowiedzialnych za gojenie przeważa nad ograniczonymi korzyściami bakteriobójczymi.
Podobnie nie zaleca się stosowania spirytusu ani spirytusu salicylowego bezpośrednio na otwarte rany, ponieważ również mogą uszkadzać tkanki i opóźniać gojenie.
Kiedy można ją stosować doraźnie
To nie znaczy, że woda utleniona nie ma żadnych zastosowań. Przy drobnych, powierzchownych otarciach lub zranieniach zanieczyszczonych piaskiem czy brudem pienienie mechanicznie ułatwia wypłukanie ciał obcych z rany. Jako środek do doraźnego oczyszczenia przed właściwym odkażeniem rany bywa stosowany w warunkach domowych, gdy nie ma pod ręką lepszego preparatu.
Nie należy jej jednak stosować do ran głębokich, ran w fazie aktywnego gojenia ani przy oparzeniach. Im poważniejsze uszkodzenie tkanek, tym większe ryzyko, że woda utleniona będzie utrudniać prawidłowe gojenie, dlatego nie jest zalecana do tego typu urazów.
Czym zastąpić wodę utlenioną – nowoczesne środki antyseptyczne
Preparaty na bazie oktenidyny to dziś pierwsza linia rekomendowanych środków do odkażania ran. Oktenidyna wykazuje szerokie spektrum działania na bakterie, wirusy i grzyby, nie uszkadza jednocześnie tkanki odpowiedzialnej za gojenie i – co pacjenci odczuwają bezpośrednio – nie piecze przy aplikacji.
Jednym z preparatów z tej grupy dostępnych w ofercie naszej hurtowni medycznej jest płyn na rany Octenilin Schulke. Poza działaniem antyseptycznym nawilża ranę i wspomaga usuwanie biofilmu bakteryjnego oraz znekrotyzowanej tkanki, a jego formuła oparta na bazie oktenidyny wykazuje wysoką tolerancję tkankową. Stosuje się go m.in. w terapii podciśnieniowej ran i przy ranach przewlekłych.
Pełen asortyment preparatów do przemywania i odkażania – w tym płyny do odkażania ran różnych typów – dostępny jest w kategorii materiałów opatrunkowych. Przy kompletowaniu lub uzupełnianiu apteczki pierwszej pomocy wybór właściwego środka antyseptycznego to decyzja, która realnie przekłada się na przebieg gojenia.
Woda utleniona nie jest produktem bezużytecznym – ale jej miejsce we współczesnej pielęgnacji ran jest znacznie bardziej ograniczone, niż wynikałoby to z popularności. Lepiej wiedzieć, czego i kiedy używać, niż sięgać po to, co znane z przyzwyczajenia.